Temat zagrożenia naszych jezior widziany z Przyjezierza
Dodane przez Redakcja dnia 08-02-2010 16:56
Od samego początku, a nawet dokładnej mówiąc sam początek protestów w sprawie jeziora Gopło dał nieoceniony działacz na rzecz ekologii, Józef Drzazgowski. Jest Prezesem powstałego kilka lat temu Stowarzyszenia Środowiska Naturalnego „Przyjezierze’. To właśnie ta letniskowa miejscowość, Przyjezierze tak bardzo odczuła skutki działalności odkrywki węgla brunatnego.
Rozszerzona zawartość newsa
Od samego początku, a nawet dokładnej mówiąc sam początek protestów w sprawie jeziora Gopło dał nieoceniony działacz na rzecz ekologii, Józef Drzazgowski. Jest Prezesem powstałego kilka lat temu Stowarzyszenia Środowiska Naturalnego „Przyjezierze’. To właśnie ta letniskowa miejscowość, Przyjezierze tak bardzo odczuła skutki działalności odkrywki węgla brunatnego. Można by było zapytać skąd jednak u niego takie zainteresowanie naszym jeziorem?
Powodów jest kilka, ale wymienię tu pierwsze z brzegu jakie na myśl przychodzą. Przede wszystkim jest to człowiek żyjący w umiłowaniu kujawskiej przyrody, której oddaje swoje serce. Nie tylko tej przyrody z Przyjezierza, ale po prostu z Kujaw. Widząc skutki oddziaływania kopalni na Jezioro Ostrowskie i inne z akweny Pojezierza Gnieźnieńskiego, nie mógł usiedzieć na miejscu, by nie ostrzec przed zagrożeniem jakie nadchodzi innych bliskich mu Kujawiaków czyli kruszwiczan. Dlatego zaczął pojawiać się w naszym mieście, bywać na zebraniach Stowarzyszenia Goplanie XXI, by ustalać strategię działania, wymieniać poglądy i po to by organizować kolejne wiece czy protesty. Najpierw walcząc w pojedynkę, a później zyskując coraz to innych sprzymierzeńców.
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że największych sprzymierzeńców w naszym mieście ma w Stowarzyszeniu Goplanie XXI działającym w Kruszwicy. To nic dziwnego bo z jego prezesem Krzysztofem Sulczyńskim łączą go więzy krwi. Jednak na czoło wybija się ponad wszystko bezinteresowna walka o jezioro Gopło oraz ochrona środowiska i pięknej przyrody nadgoplańskiej w obszarze Natura 2000.
Jest dla naszego miasta ważną osobą i tak naprawdę w ostatniej chwili pojawił się niejako ze złym proroctwem. Trzeba mu oddać, że przedstawiał zatrważającą wizję na temat tego co się może stać się z Gopłem. A było to jeszcze wtedy, kiedy nikt nie czuł idącego zagrożenia ze strony KWB Konin. Dzisiaj musimy mu oddać palmę pierwszeństwa, bo skutecznie zajął się tematem ratunku dla Gopła. To jego wręcz wizjonerskie słowa o zagrożeniu dla naszego jeziora wskutek odkrywki Tomisławice sprawiły, że w porę zaczęto zauważać problem, chociaż nasze władzy wcale tego jeszcze nie widziały. I gdyby nie jego determinacja w organizowanych protestach i zwrócenie uwagi na ten problem między innymi burmistrzowi Gawrysiakowi, to w tej chwili nie mielibyśmy w ogóle tematu Gopła bo nasze jezioro byłoby „sprzedane”.
Na szczęście umiał to zauważyć i nie dał się pogrążyć tym pseudo autorytetom, którzy na początku jego walki próbowali go lekceważyć. Dzisiaj muszą się z nim liczyć wszyscy. Począwszy od dyrekcji kopalni, aż po media. Jest ważnym głosem Kruszwicy na forum ogólnopolskim i europejskim ii wierzymy, że Kruszwica znajdzie pomysł by jego działania i starania uhonorować.
Wierzymy także, że nasze władze pazerne na przypisywanie wyłącznie sobie wszelakich zasług uznają jego wartościowe akcje i uhonorują jego ponadprzeciętne zaangażowanie dla sprawy jeziora Gopło. Już teraz możemy powiedzieć, że Stowarzyszenie Goplanie XXI postanowiło uhonorować go tytułem honorowego członka Stowarzyszenia za zasługi na rzecz ratowania jeziora Gopło i środowiska naturalnego Kujaw. Z największą przyjemnością o tym Was informujemy, bo jako kruszwiczanin jestem dumny, że nareszcie w naszym mieście zauważono jego niepodważalne przewodnictwo w walce o nasz kruszwicki skarb jakim jest to Mare Polonorum.
Dziękujemy Panie Józefie za ten dar widzenia przyszłego zagrożenia i pomocną dłoń w ratowaniu naszej nadgoplańskiej przyrody!
Porozmawialiśmy sobie niedawno z Józefem Drzazgowskim na kilka ważnych tematów. Między innymi dotyczących Przejezierza i rurociągu mającego za zadania wyrównywanie stanu wody w Jeziorze Ostrowskim.
Poniżej przedstawiany w skrócie to swego rodzaju sprawozdanie z naszej rozmowy na temat trapiących go problemów.
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Środowiska Naturalnego „Przyjezierze” Józef Drzazgowski, rozpoczął od stwierdzenia, że działania w obronie naszych jezior nadal trwają. I dodał, że możemy poinformować internautów o kolejnych etapach naszego działania .
Jeśli chodzi o jeziora Pojezierza Gnieźnieńskiego, to jest gotowy raport oddziaływania budowy rurociągu na środowisko z wieloma zastrzeżeniami. Rodził się on w wielkich bólach od protestów począwszy, aż po rozmowy w Sejmie czy Ministerstwie Środowiska skończywszy. Zaangażowanych w to było wielu ludzi i instytucji . W tej chwili jest już wydana decyzja środowiskowa burmistrza Kleczewa . Mamy nadzieje, że woda popłynie na jesień do naszych jezior. Po raz kolejny w dniu 19.01.2010 prof. dr hab. Piotr Ilnicki w memorandum w sprawie gwałtownego opadania lustra wody w jeziorach obszaru „Natura 2000” Pojezierza Gnieźnieńskiego" Gospodarka wodna w rejonie odkrywek KWB Konin jednoznacznie stwierdza, że to nie klimat jest przyczyną degradacji jezior obszaru Natura 2000, lecz odwodnienie odkrywek. Nie jest to hipoteza lecz udowodnione stwierdzenie. To memorandum zostało skierowane do KE.
Teraz problemy jeziora Gopło. Już trzy lata temu zapowiadałem i powtarzałem w wielu wywiadach i konferencjach, że odkrywka Tomisławice zniszczy cały system wód powierzchniowych i podziemnych oraz powiązanych z sobą elementów flory i fauny bo potwierdzają naukowcy z wielu uniwersytetów. Odkrywki to barbarzyństwo dla środowiska. To stepowienie, wysychanie i zanikanie jezior, wysychanie lasów, trzęsienia ziemi itp.
W październiku 2009r. na spotkaniu w Kruszwicy samorządowców ,naukowców i stowarzyszeń zapadła decyzja o wykonaniu ekspertyz dotyczących zagrożeń odkrywki Tomisławice dla jeziora Gopło i terenów chronionych prawem Polskim i Unii Europejskiej. Tę odpowiedzialną pracę , na zlecenie gmin zlewni jeziora Gopło (należą tu Kruszwica , Strzelno, Jeziora Wielkie, Piotrków Kujawski, Radziejów i Dobre – przypis autora) wykonali naukowcy z UMK Toruń i UAM Poznań. Są to badania o których informujemy od niedawna.
Zdaniem czwórki naukowców z UAM Poznań wynika, że odkrywka Tomisławice wywrze niszczący wpływ na środowisko. Natomiast naukowcy z UMK Toruń z chemii środowiska badający wodę z odwodnienia kopalni Tomisławice stwierdzili, że woda ta zawiera przerażające ilości żelaza przekraczające normy od 8 do 190 ,średnio 15 razy więcej, a manganu jeszcze więcej. Takie ilości metali ciężkich to ściek według prof. Burchard z Poznania.
Już w tej chwili widać jak postępuje niszczenie jeziora Gopło. Można te wody oczyścić tylko trzeba chcieć ! Proszę sobie wyobrazić, gdyby taką wodę spuszczały inne podmioty? W tym momencie pytam gdzie są służby odpowiedzialne za środowisko takie jak Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska w Poznaniu i w Bydgoszczy oraz Sanepid? Pewnie kontrolują jakiegoś małego przedsiębiorcę lub sklepikarza?
Wygląda na to, że te wymienione instytucje bazują na danych kopalni, a to skandal!
Jeszcze kilka słów na temat raportu środowiskowego przygotowanego na zlecenie inwestora. –„Ogromne ilości błędów i jego konkluzje (…) są niewiarygodne” - piszą naukowcy. Wszystkie ekspertyzy i memoranda w dniu 25.01.2010 trafiły do KE, jako uzupełnienie skargi J. Drzazgowskiego z dnia 13.08.2008r, nr skargi SG\CDC|2008|A|6494 oraz gminy Kruszwicy z dnia 3.11. 2008r. Jest to efekt pracy zespołowej wielu środowisk, podmiotów i stowarzyszeń, a zawsze podkreślałem, że w jedności stanowimy siłę i to się sprawdza.
CAR