Narzekamy na błotko pośniegowe
Dodane przez Redakcja dnia 08-02-2010 17:01
Piszą do nas internauci byśmy zwrócili uwagę naszym władzom, że chyba nikt nie chodzi pieszo po naszych ulicach, bo ostatnio widziano Pana burmistrza w rejonie rynku. Ale czyżby nie zauważył, że naszymi chodnikami np. w rejonie obelisku czy parkingu przy kościele, albo nawet drogą przez rynek nie idzie się po odśnieżonym chodniku.
Rozszerzona zawartość newsa
Piszą do nas internauci byśmy zwrócili uwagę naszym władzom, że chyba nikt nie chodzi pieszo po naszych ulicach, bo ostatnio widziano Pana burmistrza w rejonie rynku. Ale czyżby nie zauważył, że naszymi chodnikami np. w rejonie obelisku czy parkingu przy kościele, albo nawet drogą przez rynek nie idzie się po odśnieżonym chodniku. Nie zauważył skoro tylko porusza się samochodem. Zachęcamy więc Pana burmistrza do spacerku z Zagopla na rynek i zwrócenia szczególnej ostrożności w miejscu o którym piszemy poniżej.
Dwóch internautów napisało do nas, a i mnie samemu osobiście powiedziano o perełce chodnikowej, a dokładniej o miejscu na przeciw drzwi wyjściowych nieczynnego w tej chwili „Baru myśliwskiego”. Jest tam miejsce na chodniku z dziurą błotną i … psioczą kruszwiczanie na omijanie jej, bo tuż przed naszym przybyciem przewróciła się jedna pani chcąca „po bandzie” ominąć to jeziorko. Rozmawiałem z nią chwilę później i to skłoniło mnie tym bardziej do napisania o tym miejscu.
Miejmy nadzieję, że nie czekając na to aż ktoś sobie złamie nogę, może jednak da się uprzątnąć błotko pośniegowe, a w szczególności to wąskie miejsce, które jest niebezpieczne?
Miejcie panowie na względzie szacunek dla zdrowia kruszwiczan i zróbcie z tym porządek!
W końcu płacą ludzie podatki i im zawdzięczacie swoją pracę więc zróbcie to dobrze!
Pozdrawiamy więc nasze służby porządkowe i czekamy na ludzką reakcję. Reakcję z łopatą, a nie na karetkę na sygnale do złamania.
PAX
FOTORELACJA