V Akademickie Mistrzostwa Europy w Wioślarstwie Kruszwica 2009
W dniach od 2 do 5 września 2009 roku w Kruszwicy, na torze regatowym na Jeziorze Gopło odbędą się V Akademickie Mistrzostwa Europy w Wioślarstwie.
To wielkie wyróżnienie i docenienie wysiłków oraz działalności naszego Klubu Wioślarskiego „Gopło”
Ta ważna nie tylko dla działaczy kruszwickich wioseł impreza. To wielka promocja naszego miasta i województwa.
O przygotowaniach do V Akademickich Mistrzostw Europy w Wioślarstwie będziemy zgodnie z życzeniem internautów pisać coraz więcej w naszym portalu.
Będziemy informowali Was o przygotowaniach do tej imprezy tak, żebyście byli na bieżąco w temacie tych mistrzostw.
Zapraszamy także do zapoznania się z artykułem "Klub Wioślarski "Gopło" przed Akademickimi Mistrzostwami Europy", który widnieje poniżej. Rozpoczynamy nim cykl artykułów na ten temat V AME.
aspo
(05.04.2009)Kolejne informacje z przygotowań Klubu Wioślarskiego Gopło do AME 2009.
Dzisiaj przedstawiamy Wam kolejne informacje na temat przygotowań Klubu Wioślarskiego Gopło do Akademickich Mistrzostw Europy 2009.
Dzisiaj napiszemy o miejscu wokół tzw.budki sędziowskiej, o tym jakie zmiany tam nastąpiły.
Teren gdzie jest meta zostaje powoli przygotowywany pod stanowiska telewizyjne, ale także pod kątem umocnienia brzegu. Chodzi o to by w niektóre miejsca mogły wjechać osoby niepełnosprawne na wózkach czy też jak najbliżej mogły podjechać karetki lub inne służby ratownicze.
W tym celu pozbyto się już starego pomostu, a na jego miejscu wykonano nowy, z betonu.
Nawieziono także sporo gruzu, dokonano umocnień z innych materiałów jak np. z blach. Wylano na to sześć tzw. gruszek z betonem i w tej chwili jest już zdaniem szefostwa klubu tak jak być powinno.
Nowy pomost to ważne przedsięwzięcie bo jak pamiętamy, w miejscu starego przy wieżyczce sędziowskiej często stała woda. Jak tylko przybyło jej po zimie czy też były intensywniejsze opady, to zaraz wejście na pomost był ograniczony. Teraz zdaniem naszego rozmówcy, wiceprezesa Klubu Wioślarskiego Gopło, Aleksandra Budnera tego problemu już nie będzie.
Poza tym jak widać umocniony został brzeg. Te prace to nie tylko sprawa ważna dla klubu, bo wskutek tak niestabilnego brzegu woda zaczęła powoli wcinać się w ląd.
-"Dlatego niezbędne były umocnienia, abyśmy zatrzymali tę ekspansję wodną na ląd" - dodaje Aleksander Budner.
Prace wykonane w tym miejscu to także ważna kwestia dla naszego Półwyspu Rzępowskieg, bo dzięki temu został umocniony cały teren. Jak dodaje wiceprezes Budner : -"dobrze by było, gdyby co roku umocnić kolejny fragment brzegu półwyspu, to wtedy byłby porządek i dobrze by to wyglądało. Ponadto cały cypel byłby chroniony przed ekspansją wody. Chyba 5 lat temu, za mostkiem wskutek braku umocnień woda stała na drodze i nie można było ani przejsć, ani przejechać."
Stoimy z naszym rozmówcą przed klubem, niedaleko wieżyczki sędziowskiej, gdzie nadal trwają prace porządkowe. Jak one mają jeszcze wyglądać? Pytamy o to ponownie Aleksandra Budnera.
-"Na usypanej ziemi zasiejemy trawę i będzie ładnie. Ponadto wytyczyliśmy specjalną drogę dla karetki pogotowia i osób niepełnosprawnych, które na wózku będą mogły oglądać na pomostku zawody sportowe."
Jak się dowiadujemy, zmian wymaga także sam obiekt sędziowski. Okazuje sie, że jego narożnik musi byc "wolny", ponieważ sędziowie mają wciąż utrudnioną widoczność. Dlatego będzie używając pewnego skrótu myślowego "ucięty" i przeszklony.
Natomiast za budką sędziowską będzie miejsce dla telewizji na stanowiska do kamer.
-"Już są wycięte krzewy i jest miejsce na zrobienie takiego pola by służyło mediom. Teren jest bardziej uporządkowany i zdecydowanie się tam poszerzył, bo krzaki go także ograniczały. W czasie prac, mieszkańcy oglądali co się robi i widzieli, że mnóstwo pracy zostało tutaj wykonane. Może na razie tak tego nie widać, ale dużo trudu kosztowało klub wioslarski zrobienie tego co teraz jest" - dodaje nam wiceprezes Aleksander Budner.
Wiele osób było zaangażowanych w te prace, a prezesowi Janeczkowi udało się zorganizować do pomocy grupę skazanych, którzy mogli tutaj wykonać sporo ciężkich robót.
-"Tak naprawdę wykarczowanie terenu i przygotowanie pod kolejne prace trwało aż 3 miesiące. Ale można zauważyć, że to miejsce już jakoś porządnie wygląda" - dodaje nam na koniec wiceprezes Budner.
aspo
(09.03.2009) KW Gopło przed V Akademickimi Mistrzostwami Europy
W Klubie Wioślarskim Gopło trwają prace porządkowe i szukanie sponsorów przed wrześniowymi V Akademickimi Mistrzostwami Europy w Kruszwicy. Dzisiaj kolejny artykuł z cyklu dotyczącego tych zawodów. Spotkaliśmy się z prezesem klubu Stefanem Janeczkiem i wiceprezesem Aleksandrem Budnerem na rozmowie na temat tego co się dzieje w klubie i żeby porozmawiać o zbliżających się mistrzostwach.
- Kruszwica.org - Panowie! Czy V Akademickie Mistrzostwa Europy to tylko sprawa Klubu Wioślarskiego Gopło?
- Aleksander Budner – Najważniejsza rzecz, o której trzeba koniecznie powiedzieć i o czym doskonale wiedzą mieszkańcy to jest to, że klub wioślarski robi to wszystko nie tylko z myślą o wioślarzach, ale przede wszystkim o promocji miasta. Bo takiej promocji jak poprzez te Akademickie Mistrzostwa Europy to długo nie będziemy mieli. W związku z tym zaangażowanie musi być nie tylko działaczy klubu, ale i radnych, i urzędu bo sami temu nie podołamy. Po prostu nie jesteśmy w stanie.
- Kruszwica.org - Jak możemy w tej chwili ocenić zaangażowanie się kruszwickiego urzędu w te mistrzostwa?
- Stefan Janeczek – Muszę tu potwierdzić słowa przedmówcy, że sami tego nie zrobimy także dlatego, że mamy za duże zaległości przez wieloletnie zaniedbania. Udało się zbudować tor klubowy przy pomocy wojska, zakładów miejscowych i na to trzeba było inwestycji. A potem już go ulepszać, ale w pewnym okresie czasu nikt nas nie wspierał. Był okres zmiany ustroju i nie było funduszy z kasy miejskiej, a my jesteśmy uzależnieni finansowo od miasta. Więc nie było inwestycji które planowaliśmy, a my sami musieliśmy „żebrać” po firmach, żeby mieć pieniądze na to co jest. Natomiast jeżeli chodzi o zaangażowanie miasta to powiem tak, że w Bydgoszczy na zagospodarowanie toru w Brdyujściu miasto dawało 100 tysięcy złotych i nie było chętnych, żeby zrobić ten tor i się nim zająć. A dla przykładu nasz klub nie ma z miasta takiej pomocy nawet na działalność, a co dopiero na utrzymanie toru czy coś więcej. A przecież mamy różnego rodzaju urządzenia na wodzie, które działają w niekorzystnych warunkach atmosferycznych bo raz są na wodzie, a raz pod wodą. Jest korozja, zmęczenie materiału , liny się rozciągają przez wielokrotne rozkładanie toru więc to wszystko potrzebuje ciągłej konserwacji.
- Kruszwica.org - Czyli jak możemy określić pomoc miasta? Czy jest za mała w stosunku do potrzeb?
- Stefan Janeczek - Pomoc miasta jest zapewne w miarę możliwości i nie można powiedzieć, że nas urząd nie wspiera.
- Aleksander Budner – Natomiast prawda jest taka, że kiedy zaczynaliśmy tu działać 17 czy 18 lat temu, po zmianach jakimi było usamodzielnienie się i odłączenie od piłkarzy, to my tutaj praktycznie nie mieliśmy nic. I ta praca siedemnastoletnia, a więc budowanie całej infrastruktury, organizowanie regat, to krok po kroku czegoś się dorabialiśmy i dzięki temu już coś mamy. Bo z dnia na dzień nic się nie dzieje. Naszym kolejnym marzeniem jest to by na terenie klubu powstał jakiś mały hotelik na 30 miejsc. Umożliwiłoby to przebywanie w Kruszwicy, na terenie przyległym klubowi chociażby kadry Polski. Są zainteresowani tym miejscem, ale na to by stworzyć takie warunki potrzebne są odpowiednie środki. A to by była szansa na organizowanie regat na wysokim poziomie. Bo na to, że będziemy organizowali w Kruszwicy Mistrzostwa Polski to nie mamy co liczyć. My nawet nie mamy takich ambicji bo jest to dla nas niemożliwe.
- Stefan Janeczek - To znaczy chodzi tu dokładnie o to, że nie mamy na to warunków jako Kruszwica chociażby z powodu braku odpowiedniej bazy noclegowej.
- Aleksander Budner – Jeżeli by się udało zdobyć środki i chociażby taki hotelik zbudować to co tu ukrywać, wiele by się działo. Bo jednak w ciągu sezonu przez nasz klub przewija się osiem tysięcy ludzi. Jeżeli to przeliczyć, że te osiem tysięcy ludzi tu je, śpi, i kupuje to może bezpośrednio nie wpływają dochody do urzędu, ale daje to dobrobyt naszym handlującym mieszkańcom.
- Kruszwica.org – Macie duże środki na działalność ?
- Aleksander Budner - Na bieżącą działalność to środki z roku na rok są potrzebne coraz większe . Nośniki energii są droższe, opał, woda i kanalizacja droższe, a środki którymi dysponujemy nie są za duże. Ta działalność statutowa to ciągłe szukanie środków na działalność klubu. To jest ciągłe jeżdżenie i jak to powiedział prezes „żebranie”.
- Stefan Janeczek- Bo pieniądze z gminy nie są na utrzymanie obiektu. Musimy jednak je mieć w dobrej kondycji więc trzeba szukać i załatwiać je po różnych instytucjach. Trzeba sporo pieniędzy na to znaleźć. Na media czy na księgową. Bo na wiele rzeczy nie można pieniędzy z dotacji urzędu wydać. Więc trzeba samemu sporo załatwić. Bo na przykład jak mamy prowadzić trening jeżeli nie mamy paliwa do motorówek, a na to nie ma pieniędzy z dotacji. Teraz można chociaż 50 % wykorzystać na opłaty dla trenerów, ale pozostałe pieniądze muszą się znaleźć z innych źródeł finansowania.
-Kruszwica.org - Jednak kiedy są specjalne zawody o charakterze np. międzynarodowym to władze w każdym mieście włączają się w ich organizację. Czy tak jest także w przypadku Kruszwicy?
- Aleksander Budner - Niedawno były mistrzostwa lekkoatletyczne w Bydgoszczy to kto je organizował ? Oczywiście miasto bo żaden klub by tego nie był w stanie zrobić. Podobnie mistrzostwa w Poznaniu. Na autobusach czy tramwajach są wtedy wszędzie reklamy i banery z hasłem : „Poznań miasto przyjazne dla sportu”. I potem mają z tego same korzyści. Miasto rozbudowuje port lotniczy, przyjeżdżają na zawody turyści, muszą spać, przy okazji zwiedzają i poznają miasto i ludzi. Albo wielka wioślarska w Bydgoszczy. Przyjeżdżają osady Oxford, Cambridge i każda tego typu ważna impreza to jest organizacja miasta.
- Stefan Janeczek - Tak naprawdę u nich to jest problem miasta, a nie żeby o wszystko walczył i starał się klub.
- Kruszwica.org – Czy dla władz miasta jest to jasne, że powinny się zainteresować i zaangażować w tego typu promocję Kruszwicy jaką są Mistrzostwa Europy?
- Stefan Janeczek – My niestety nie mamy jakiegoś wyjątkowego budżetu. A patrząc na nasze osiągnięcia, gdzie mamy i mistrzów i medalistów imprez międzynarodowych to w porównaniu z piłką czy lekką atletyką w aspekcie finansowym nasze osiągnięcia nie są odpowiednio umocowane finansowo.
- Aleksander Budner – Ale nie mamy tu na myśli, że nie ma się u nas rozwijać lekka atletyka czy piłka nożna. Tylko ważne jest, żeby miasto miało jakąś wizję rozwoju sportu i wiedziało jaki kierunek jego przyjąć dla poszczególnych dyscyplin i jak je promować. Nawet dam przykład. Niedawno w telewizji w programie „1 z 10” było pytanie o Mysią Wieżę. A uczestnik odpowiedział, że zna Kruszwicę bo akurat jeździ tam na obozy wioślarskie. A przecież tu przewija się mnóstwo ludzi w sezonie. Powiem więcej. Nie ma w Polsce zawodnika, który jest mistrzem Polski czy nawet świata, żeby się nie otarł o Kruszwicę.
- Kruszwica.org - Jakie są oczekiwanie klubu wobec lokalnych władz?
- Aleksander Budner - My nie chcemy, żeby urząd rzucał nam miliony. Nie jesteśmy pępkiem świata, ale chcemy, żebyśmy byli zauważeni. I żeby ta współpraca była taka, że wspólnie, dla Kruszwicy, a nie dla klubu to robimy. Bo dzisiaj Janeczek czy Budner są, ale będą do jakiegoś czasu i później przyjdą inni, a my tego nie zabierzemy ze sobą. Jesteśmy tu dzień w dzień i nikt nam za to nie płaci. Jedyna satysfakcja to jest to, że przychodzi okres letni i przyjeżdżają tu zawodnicy z całej Polski i brać wioślarka, którą stanowią także sędziowie, będący ludźmi różnych profesji, a są to ludzie z tytułami naukowymi. I chcą tu bywać. A niestety wiedza u nas na temat tego sportu jest taka, że niejeden powie, że wsiądą w łódkę, albo jeszcze lepiej, że w kajak, popłyną i zdobędą mistrzostwo Polski. Kogoś kto tak myśli to zapraszam do klubu i nich zobaczy ile ton muszą Ci zawodnicy codziennie przerzucić, żeby osiągnąć dobrą dyspozycję. I to nie jest tak, że jedzie się na mistrzostwa Polski i od raz jest się w szóstce. Bo, żeby tam trafić to trzeba przejść eliminacje. Trzeba też mieć odpowiedni czas, żeby dotrzeć do finału. Chcielibyśmy, żeby do szkolenia włączyły się szkoły. Tak jak kiedyś się to udawało kiedy dyrektorem szkoły był np. Andrzej Michalak. W gimnazjum była klasa sportowa. Podobnie w liceum czy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych. Wtedy by się zaczynało szkolenie w gimnazjum, potem liceum czy ZSP. Wówczas można mieć selekcję. W dużych miastach mają nabór 500 zawodników i pozostaje im dobrych dwóch czy trzech. A my z czego mamy wybierać?
- Kruszwica.org – Ale jednak udało się osiągnąć spore sukcesy? Jaki był ten ostatni sezon 2008?
- Aleksander Budner - Ubiegły sezon był najlepszy w historii klubu. Takimi osiągnięciami to byśmy mogli w powiecie obdarzyć kilka klubów.
- Stefan Janeczek - Myślę, że nie tylko w powiecie, ale i w Polsce. Taki dobry był ten ubiegły sezon.
- Aleksander Budner - W zeszłym roku mieliśmy medale złote, srebrne czy brązowe. Z każdych mistrzostw coś przywoziliśmy. Taki malutki klub jak nasz, a mamy w ścisłej kadrze seniorów aż trzech zawodników. I gdyby nie przypadek, że trafiła się kontuzja kolana u Sobczaka i gdyby wcześniej wszedł w treningi to podejrzewam, że byłby na olimpiadzie. I czy to mało jak na taki budżet jaki mamy?
- Kruszwica.org - A jak macie teraz?
- Stefan Janeczek – Powiem tak, że mamy jeden z najmniejszych, a dokładniej mówiąc przedostatni od końca pod względem wysokości w województwie. A wyniki mamy takie, że przewyższamy większość z nich.
- Kruszwica.org- Czy urząd Marszałkowski Wam pomaga?
- Stefan Janeczek – Zostaliśmy ujęci w programie rozwoju sportu Urzędu Marszałkowskiego na lata 2008 -2015. Jest tam 5 milionów złotych na modernizację toru regatowego, ale także pobudowanie nowoczesnego hotelu. Jest szansa na to, ale musi tu być wola kruszwickiego urzędu bo inaczej te pieniądze przepadną.
- Kruszwicaorg - W czym wola kruszwickiego urzędu miałaby się wyrażać?
- Stefan Janeczek – Gmina musi partycypować w 30% kosztów. Ale z tego co wiem to można by było uzyskać nawet do 10 milionów. I trzeba się spieszyć bo już 4,5 miliona jest rozdysponowane na tor w Brdyujściu bo władze Bydgoszczy już wyraziły wolę uczestnictwa w tym programie.
- Aleksander Budner - Spotkanie, które już miało miejsce pokazało, że wola ze strony urzędu jest i chyba dodatkowe środki będą. Jesteśmy na etapie opracowywania szczegółów. A dokładniej tego czego oczekujemy jako klub od urzędu, abyśmy na te mistrzostwa mogli się dobrze przygotować. Zresztą środki przyznane przez Urząd Marszałkowski nie idą przez klub, ale przez Urząd w Kruszwicy. Będzie on ogłaszał przetarg, a my powiemy co jest potrzebne. I tu liczymy, że ze strony urzędu nastąpi mobilizacja dotycząca tych ofert, żeby to nastąpiło jak najszybciej. Chcemy mieć takie spotkania z burmistrzem i chcemy przedstawić co jest do zrobienia. Chodzi o to, żeby to już ruszyło kiedy te środki przyjdą. Bo nie obejrzymy się jak będzie maj i pierwsze regaty. A jak się zaczną zawody to już tu za wiele nie będzie czasu, żeby cokolwiek zrobić. A przed samymi Mistrzostwami Europy chcemy na dwóch regatach sprawdzić jak to wszystko będzie działało. Bo musi być jakaś próba generalna.
- Stefan Janeczek - Na razie zajmujemy się pracami związanymi z niwelacją terenu i innymi sprawami porządkowymi, jakbyśmy byli firmą budowlaną, a nie działaczami klubu. Wciąż musimy społecznie pracować i robić różne nie dotyczące działaczy rzeczy, ale skoro trzeba to nie ma innego wyjścia.
- Kruszwica.org – Dziękujemy za rozmowę
ESKA
(27.02.2009) Szanowni Państwo Od około 10 lat Klub Wioślarski "Gopło" Kruszwica cyklicznie organizuje w Kruszwicy regaty ogólnopolskie o randze Mistrzostw Polski. Jednak docelowym zamiarem klubu było uzyskanie dla Kruszwicy dużych zawodów międzynarodowych. Trudności zawsze było wiele, jak brak środków finansowych, brak zainteresowania władz na różnych szczeblach. Wejście Polski do Unii Europejskiej otworzyło nam zielone światło i zmotywowało nas jeszcze bardziej o ubieganie się o organizacje Akademickich Mistrzostw Świata lub Europy. Przebywająca w Kruszwicy w 2006 roku delegacja sędziów międzynarodowych FISA utwierdziła nas w przekonaniu, że nasze plany regatowe są możliwe, przy tak urokliwym akwenie wodnym jakim jest "Gopło".
W tym samym roku, wspólnie z Klubem Sportowym AZS Politechnika Wrocławska złożyliśmy wniosek do Europejskiej Federacji Sportu Studenckiego "EUSA" w Ljubljanie. 2 grudnia 2007 roku na IX Zgromadzeniu w Belgradzie, z ofert złożonych przez Kruszwicę, Monachium i Amsterdam przyznano właśnie naszemu miastu organizację V Akademickich Mistrzostw Europy w Wioślarstwie.
W zawodach tych spodziewamy się udziału zawodników aż z 22 państw, reprezentujących 80 uczelni z całej Europy z tak słynnymi osadami jak Cambridge czy Oxford.
Długoletnie niedoinwestowanie toru regatowego, który wybudowaliśmy kosztem dużych wyrzeczeń w zakupie sprzętu, warunków socjalnych klubu, a szczególnie osobistego wkładu działaczy przynosi efekty. Los się odwrócił i przy pomocy władz wojewódzkich, miasta Kruszwicy, powiatu inowrocławskiego oraz wielu instytucji i osób prywatnych nadrabiamy zaniedbania.
W ostatnich latach przy znaczącym wsparciu finansowym Ministerstwa Sportu, Urzędu Marszałkowskiego, Urzędu Miasta Kruszwicy i Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Związków Sportowych dokonaliśmy modernizacji i doposażenia toru regatowego :
- remont pomostów pływających w 60%,
- zakup 5 lin,
- zakup boi regatowych,
- zakup namiotu przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi,
- wykonanie i zakup nowoczesnego systemu startowego,
- zakup 3 katamaranów sędziowskich ,
- utwardzenie terenu kostką Polbruk przy linii mety,
- umocnienie nabrzeża i terenu wokół niego,
- zakupu nagłośnienia, zegarów elektronicznych,
- remontu pomostów przy linii mety,
- wykonanie pomostów na miedzy czasy,
- zakup dwóch namiotów promujących klub,
- wykonanie trybun dla publiczności na 90 miejsc,
Przez okres 10 lat otrzymujemy dofinansowanie do regat z Urzędu Marszałkowskiego i Starostwa Powiatowego w Inowrocławiu.
Bez tych instytucji organizacja regat w Kruszwicy byłaby niemożliwa.
Planujemy, że niezbędne zakupy i prace do wykonania w 2009 roku są następujące :
- zakup dwóch katamaranów z silnikami, gdzie jeden będzie przeznaczony do przeprowadzania transmisji telewizyjnych.
- wykonania 6 pomostów wraz z urządzeniami wyrównującymi :
(obecnie start dla ósemki i dla jedynki jest nierówny i przykładowo jedynka przepływa 2012 m a powinna 2000 m i dotyczy to wszystkich osad - przypis ESKA)
- utwardzenie kostką Polbruk 200 m2 terenu w pobliżu wieży sędziowskiej,
- remont elewacji i modernizacja wieży sędziowskiej,
- założenie monitoringu wokół przystani z uwagi na bezpieczeństwo uczestników,
- zakup i montaż 25 masztów flagowych,
- dalsze utwardzenie wokół przystani,
- wymiana ogrodzenia wokół przystani,
- założenie łącza internetowego do KW "Gopło" Kruszwica na co najmniej 10 stanowisk,
- remont 10 szt. pomostów pływających
Zrealizowanie w/w zaplanowanych przedsięwzięć pozwoli nam z podniesionym czołem przekazać flagę EUSA organizatorowi następnych Mistrzostw Europy w 2010 roku miastu Amsterdam.
ascetadnia 08-03-2009 14:10
Oj będzie się działo !
Ale na moje to tych nowych Trybun co zakupili będzie stanowczo za mało ! 90 miejsc to bardzo mało! Na moje przynajmniej powinno być z 300 miejsc ! Ale zostawmy to już organizatorom! No i czym prędzej przydałby się jeszcze jeden Hotel w Kruszwicy! Pozdrawiam ! asceta
szczupakdnia 02-09-2009 06:58
Dziś 2 września niejako "oficjalne" rozpoczęcie 5-tych Akademickich Mistrzostw Europy w wioślarstwie w legendarnej stolicy Państwa Polskiego - KRUSZWICY. Wczoraj podczas spaceru po Półwyspie Rzempowskim podziwiałem miejsce przy mecie. Stwierdzam, że wygląda okazale, wręcz dostojnie. To z cała pewnością zasługa organizatorów - gospodarzy KW GOPŁO ale i oficjalnych gospodarzy Akademickich Mistrzostw czyli Klubu Wioślarskiego Politechniki Wrocławskiej. To dzięki nim KRUSZWICA znalazła się w gronie znanych miast europejskich takich jak Ljubliana, Amsterdam, Barcelona gdzie odbywały się już bądź będą rozgrywane tego typu mistrzostwa. Wypadałoby podziękować Wszystkim, którzy sie do tego awansu KRUSZWICY przyczynili.
Jednak wczoraj - patrząc na drugi brzeg Gopła (amfiteatr) - doszedłem do smutnego wniosku: "nasz" gospodarz - Burmistrz Kruszwicy - nie zadbał przez odpowiednie służby mu podległe, by teren amfiteatru choć odrobinę wizualnie był też włączony w całość imprezy. Niechby chociaż na masztach przy amfiteatrze zawisła flag Narodowa, Marszałkowska i Kruszwicy. Jeszcze piekniej byłoby, gdyby amfiteatr zapraszał wyłożonymi ławeczkami dla ewentualnej widowni. Ale to tylko marzenia przeciętnego mieszkańca Kruszwicy, bo prawdopodobnie filozofia myślenia "naszego" włodarza - jednego z Honorowych Patronów tej imprezy - jest taka: a po co? A moze ja się mylę? Może dziś nastąpi odmiana widoku wschodniej strony jeziora w okolicach mety?